Konopie są roślinami niezwykle plastycznymi. Pozostawione bez ingerencji rozwijają się zgodnie z architekturą zapisaną w genach i modyfikowaną przez środowisko. Jedne odmiany pozostają zwarte i silnie rozgałęzione, inne tworzą wysoki główny pęd z wyraźnie zaznaczoną dominacją wierzchołkową.
Człowiek od dawna wykorzystuje jednak zdolność roślin do reagowania na uszkodzenia, zmianę położenia pędów czy usuwanie części organów. W przypadku Cannabis sativa powstała cała grupa praktyk określanych zbiorczo jako trening marihuany lub trening konopi.
Do najbardziej znanych należą LST, HST, topping, FIM, ScrOG, SOG, supercropping, mainlining, manifolding, lollipopping oraz defoliacja.
Choć nazwy brzmią czasami jak typowy growerowy slang, za wieloma z tych zjawisk stoją dobrze znane mechanizmy fizjologii roślin: dominacja wierzchołkowa, fototropizm, grawitropizm, działanie auksyn oraz zdolność tkanek do regeneracji po uszkodzeniu.
Co to jest trening marihuany?
Najprościej mówiąc, trening konopi oznacza celową zmianę naturalnej architektury rośliny.
Nie musi przy tym oznaczać jej uszkadzania. Niektóre techniki polegają przede wszystkim na zmianie kierunku wzrostu pędów, podczas gdy inne wykorzystują cięcie lub kontrolowane uszkodzenie tkanki.
Z tego względu treningi najczęściej dzieli się na dwie podstawowe grupy:
LST – Low Stress Training, czyli trening niskiego stresu,
oraz
HST – High Stress Training, czyli trening wysokiego stresu.
Granica nie zawsze jest całkowicie jednoznaczna, ponieważ część bardziej złożonych systemów łączy kilka metod.
Dobrym przykładem jest mainlining, w którym mogą występować zarówno elementy wyginania pędów, jak i ich przycinania.
Dlaczego w ogóle można trenować roślinę?
Żeby zrozumieć sens treningu konopi, trzeba najpierw przyjrzeć się naturalnemu sposobowi ich wzrostu.
Roślina nie rozwija wszystkich pędów z identyczną intensywnością. Szczególnie istotne znaczenie ma dominacja wierzchołkowa.
Rosnący wierzchołek głównego pędu wpływa hormonalnie na rozwój znajdujących się niżej pąków bocznych. Ważną rolę w tym procesie odgrywają auksyny.
W efekcie Cannabis może przyjmować charakterystyczną architekturę z wyraźnie dominującą osią główną.
Jeżeli zmieni się położenie tego pędu albo zostanie usunięty jego wierzchołek, zmienia się również równowaga fizjologiczna całej rośliny.
Pąki boczne, które wcześniej pozostawały podporządkowane dominującemu wierzchołkowi, mogą zacząć rozwijać się intensywniej.
Na tej prostej zasadzie opiera się znaczna część technik treningowych.
LST – Low Stress Training
LST, czyli Low Stress Training, jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną metodą formowania konopi niewymagającą usuwania wierzchołka.
Jej podstawowa idea polega na zmianie naturalnego pionowego układu rośliny poprzez odpowiednie kierowanie pędami.
Z fizjologicznego punktu widzenia interesujące jest to, że zmiana orientacji pędu względem grawitacji wywołuje reakcję grawitropową. Roślina próbuje ponownie skierować aktywnie rosnące części ku górze.
Jednocześnie zmienia się względne położenie poszczególnych wierzchołków.
Właśnie dlatego po zmianie pozycji głównej osi pędy boczne mogą zacząć odgrywać znacznie większą rolę w architekturze całej rośliny.
Co LST zmienia w wyglądzie konopi?
Naturalnie wysoka roślina może zostać przekształcona w znacznie szerszą strukturę.
Zamiast jednej wyraźnie dominującej osi powstaje układ, w którym wiele zakończeń pędów znajduje się na zbliżonej wysokości.
Z punktu widzenia biologii rośliny jest to interesujący przykład wykorzystania jej naturalnej zdolności do zmiany kierunku wzrostu bez konieczności usuwania tkanek.
Z tego właśnie powodu LST zalicza się do metod niskostresowych.
HST – High Stress Training
Na przeciwległym biegunie znajduje się High Stress Training – HST.
Nie jest to jedna konkretna metoda, lecz grupa technik, w których dochodzi do wyraźnego uszkodzenia lub usunięcia fragmentu rośliny.
Organizm musi wtedy uruchomić procesy regeneracyjne.
Do HST zalicza się między innymi topping i supercropping, natomiast rozbudowane systemy takie jak mainlining wykorzystują kilka rodzajów ingerencji jednocześnie.
Najważniejsza różnica między LST i HST polega więc nie tyle na ostatecznym kształcie rośliny, ile na sposobie jego uzyskania.
Topping – usunięcie dominującego wierzchołka
Topping jest jedną z najbardziej klasycznych metod przycinania konopi.
Z punktu widzenia fizjologii jego znaczenie polega przede wszystkim na przerwaniu dominacji wierzchołkowej.
Jeżeli dominujący merystem zostanie usunięty, zmienia się układ hormonalny pędu. Rozwój bocznych merystemów może zostać pobudzony i zamiast jednej dominującej osi roślina zaczyna tworzyć bardziej rozgałęzioną strukturę.
Co szczególnie ciekawe, mechanizm ten nie jest charakterystyczny wyłącznie dla marihuany.
Podobne reakcje obserwuje się u wielu gatunków roślin poddawanych przycinaniu.
Topping a wysokość marihuany
Topping jest szczególnie interesujący w kontekście zbyt wysokich roślin, ponieważ zmienia kierunek dalszego rozwoju.
Roślina inwestująca wcześniej znaczną część wzrostu w pojedynczą oś zaczyna silniej rozwijać rozgałęzienia.
W rezultacie może zmienić się stosunek wysokości do szerokości całej korony.
Nie oznacza to jednak, że każda odmiana reaguje identycznie. Genotyp pozostaje jednym z podstawowych czynników determinujących odpowiedź rośliny na przycinanie.
FIM – czym różni się od toppingu?
FIM lub FIMming powstał jako wariant klasycznego toppingu.
W przypadku toppingu idea jest stosunkowo jednoznaczna: dominujący wierzchołek zostaje usunięty.
FIM wiąże się natomiast z częściową ingerencją w obszar młodego wzrostu. Powoduje to inną reakcję rozwijających się merystemów i może prowadzić do powstania bardziej nieregularnego rozgałęzienia.
Warto jednak oddzielić praktykę growerową od dowodów naukowych.
FIM jest niezwykle popularnym terminem w poradnikach dotyczących marihuany, ale jego podłoże eksperymentalne jest znacznie słabiej udokumentowane niż klasyczne badania nad dominacją wierzchołkową i przycinaniem.
Dlatego opisy bardzo precyzyjnych efektów FIM należy traktować ostrożnie.
ScrOG – Screen of Green
ScrOG, czyli Screen of Green, reprezentuje trochę inną filozofię.
Nie jest wyłącznie pojedynczym rodzajem cięcia czy wyginania. To sposób organizowania całej korony rośliny za pomocą poziomej struktury przypominającej siatkę.
Podstawowym celem jest stworzenie możliwie płaskiego układu pędów.
Dlaczego może mieć to znaczenie?
Światło padające z góry bardzo nierównomiernie penetruje wysoką, przestrzenną koronę. Najwyżej położone części otrzymują największą ilość promieniowania, natomiast wraz z przemieszczaniem się w dół jego dostępność gwałtownie maleje.
Spłaszczenie korony zmienia ten układ.
Więcej aktywnie rosnących zakończeń znajduje się wtedy w podobnej odległości od źródła światła.
ScrOG można więc postrzegać przede wszystkim jako metodę zarządzania geometrią korony.
ScrOG i LST – podobne, ale nie identyczne
Obydwie metody bywają ze sobą mylone, ponieważ ich wizualnym rezultatem może być szeroka i stosunkowo płaska roślina.
Różnica polega na koncepcji.
LST odnosi się przede wszystkim do kierowania poszczególnymi pędami poprzez zmianę ich położenia.
ScrOG jest natomiast systemem organizowania całej korony względem poziomej powierzchni.
Obie idee mogą się wzajemnie uzupełniać.
SOG – Sea of Green
SOG, czyli Sea of Green, pomimo podobnej nazwy nie jest tym samym co ScrOG.
W ScrOG uwaga skupiona jest na rozbudowaniu i rozmieszczeniu korony pojedynczych roślin.
SOG opisuje natomiast koncepcję tworzenia jednolitej powierzchni roślinnej poprzez wykorzystanie większej liczby stosunkowo niewielkich osobników.
Dlatego dyskusja o SOG dotyczy bardziej organizacji populacji roślin i przestrzeni niż treningu pojedynczego egzemplarza.
To ważne rozróżnienie, ponieważ skróty SOG i ScrOG są w internetowych materiałach dla początkujących regularnie ze sobą mylone.
Supercropping – kontrolowane uszkodzenie pędu
Supercropping należy do najbardziej charakterystycznych technik HST.
W przeciwieństwie do toppingu nie opiera się przede wszystkim na usunięciu wierzchołka. Jego istotą jest reakcja pędu na kontrolowane uszkodzenie mechaniczne i zmianę położenia.
Roślina rozpoczyna wtedy proces regeneracyjny.
Uszkodzone tkanki są przebudowywane, a w miejscu urazu może powstać charakterystyczne zgrubienie.
Z biologicznego punktu widzenia interesujące są tu dwa procesy zachodzące jednocześnie:
odpowiedź na stres mechaniczny oraz zmiana architektury pędu.
Supercropping jest więc dobrym przykładem pokazującym, dlaczego termin High Stress Training jest trafniejszy niż zwykłe określenie „formowanie”.
Mainlining – projektowanie symetrycznej architektury
Jedną z najbardziej rozbudowanych metod jest mainlining, określany również w części źródeł jako manifolding.
Koncepcja polega na stworzeniu symetrycznej architektury, w której kilka głównych osi rozwija się w bardziej równomierny sposób.
Mainlining jest właściwie kombinacją kilku różnych zjawisk:
- przerwania dominacji wierzchołkowej,
- rozwoju pąków bocznych,
- kierowania wzrostem pędów,
- ponownego rozgałęziania,
- tworzenia uporządkowanej korony.
Właśnie mainlining stał się ostatnio przedmiotem osobnego przeglądu naukowego dotyczącego Cannabis sativa.
Autorzy zwracają uwagę między innymi na rolę auksyn, sygnalizacji cukrowej, przebudowy wiązek przewodzących oraz procesów regeneracyjnych zachodzących po ingerencji w architekturę rośliny.
Pokazuje to, że część praktyk wywodzących się ze środowiska growerów zaczyna być analizowana również z perspektywy współczesnej fizjologii roślin.
Manifolding a mainlining
Oba terminy bywają stosowane zamiennie.
W szerokim znaczeniu opisują tworzenie struktury przypominającej rozdzielacz – manifold – z którego rozwijają się równorzędne główne osie.
W praktyce definicje różnią się pomiędzy autorami i społecznościami growerów, dlatego trudno stworzyć całkowicie uniwersalną granicę pomiędzy mainliningiem i manifoldingiem.
W artykułach technicznych bezpieczniej traktować je jako blisko spokrewnione koncepcje projektowania symetrycznej architektury konopi.
Lollipopping – dlaczego usuwa się dolną część korony?
Lollipopping jest kolejną metodą dotyczącą architektury, ale jej założenie różni się od LST czy toppingu.
Nie chodzi przede wszystkim o zmianę dominacji wierzchołkowej.
Koncepcja polega na ograniczeniu słabo oświetlonej części dolnej korony, dzięki czemu roślina przyjmuje charakterystyczny wygląd – odsłonięte dolne fragmenty pędów oraz bardziej rozwiniętą część górną.
Nazwa pochodzi właśnie od skojarzenia takiej sylwetki z lizakiem.
Fizjologiczne uzasadnienie wiąże się z pionowym gradientem światła.
Im głębiej promieniowanie musi przeniknąć przez koronę, tym mniej dociera go do znajdujących się niżej liści i pędów.
Jednocześnie dolna część gęstej korony może charakteryzować się inną temperaturą, wilgotnością i cyrkulacją powietrza.
Lollipopping jest więc bardziej formą zarządzania przestrzennym rozmieszczeniem biomasy niż klasycznym treningiem zmieniającym kierunek pędów.
Defoliacja konopi
Defoliacja oznacza selektywne usuwanie liści.
Jest jednocześnie jedną z bardziej dyskusyjnych praktyk stosowanych przy Cannabis sativa.
Argument zwolenników jest prosty: duże liście mogą zacieniać głębsze części korony, a ich ograniczenie poprawia penetrację światła i przepływ powietrza.
Problem polega na tym, że liść nie jest dla rośliny niepotrzebnym dodatkiem.
Jest podstawowym organem fotosyntetycznym.
Usuwając liście, jednocześnie ogranicza się powierzchnię odpowiedzialną za pochłanianie promieniowania i produkcję asymilatów.
Dlatego stwierdzenie „im więcej liści usuniemy, tym więcej energii trafi do kwiatów” jest biologicznym uproszczeniem.
Roślina nie posiada prostego magazynu energii, który automatycznie przekierowuje zasoby z każdego usuniętego liścia do pozostałych organów.
Właśnie dlatego wpływ defoliacji powinien być analizowany znacznie ostrożniej niż sugeruje część internetowych poradników.
Czy trening marihuany rzeczywiście zwiększa plony?
Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż często przedstawia się ją w internecie.
Istnieją badania Cannabis sativa pokazujące, że manipulowanie architekturą rośliny może wpływać na jej morfologię, rozmieszczenie kwiatostanów, plon oraz przestrzenną jednorodność profilu kannabinoidowego.
Nie oznacza to jednak, że nauka potwierdziła każdą popularną technikę treningową.
Dla niektórych metod istnieją bezpośrednie eksperymenty.
Dla innych podstawą są przede wszystkim ogólne mechanizmy fizjologii roślin oraz wieloletnia praktyka hodowlana.
Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do internetowych twierdzeń typu:
„technika X zwiększa plon dokładnie o 40%”.
Bez kontrolowanego doświadczenia wykorzystującego tę samą genetykę i identyczne środowisko takie liczby mają ograniczoną wartość.
Trening nie tworzy energii
To chyba najważniejsza rzecz pozwalająca zrozumieć wszystkie opisane techniki.
LST, topping czy ScrOG nie powodują magicznego pojawienia się dodatkowej energii.
Podstawowym źródłem energii dla rośliny pozostaje światło.
Trening może natomiast zmienić sposób, w jaki powierzchnia rośliny przechwytuje dostępne promieniowanie.
Jeżeli jedna część wysokiej korony otrzymuje bardzo dużo światła, podczas gdy inne pozostają zacienione, zmiana geometrii rośliny może wpłynąć na rozkład promieniowania.
Dlatego wiele treningów konopi lepiej rozumieć jako zarządzanie architekturą i światłem, a nie sposób na zmuszanie rośliny do produkowania czegoś z niczego.
Które treningi powodują najmniejszy, a które największy stres?
W dużym uproszczeniu można utworzyć pewne spektrum.
Na jednym końcu znajduje się LST, ponieważ nie wymaga usuwania tkanek.
Dalej znajdują się systemy wykorzystujące kierowanie pędami i organizowanie korony, takie jak ScrOG.
Większej ingerencji wymagają metody wykorzystujące cięcie, np. topping.
Jeszcze bardziej złożone są systemy łączące wielokrotne ingerencje, czego przykładem jest mainlining.
Supercropping jest natomiast charakterystycznym przedstawicielem HST, ponieważ wykorzystuje kontrolowaną reakcję na uszkodzenie mechaniczne.
Nie oznacza to, że „większy stres = lepszy efekt”. To kolejny popularny mit.
Silniejszy stres oznacza również większą konieczność regeneracji.
Trening konopi automatycznie kwitnących – dlaczego jest dyskusyjny?
Odmiany autoflowering mają szczególną cechę: przechodzenie do kolejnych etapów rozwoju jest w dużej mierze związane z wiekiem rośliny, a nie z klasyczną reakcją fotoperiodyczną charakterystyczną dla odmian światłoczułych.
Powoduje to istotną różnicę biologiczną.
Jeżeli roślina fotoperiodyczna doświadcza silnego stresu w okresie wegetacyjnym, ma potencjalnie więcej czasu na regenerację przed kolejnym etapem rozwoju.
Automatic dysponuje bardziej ograniczonym „oknem czasowym”.
Właśnie dlatego w materiałach dotyczących automatów znacznie częściej spotyka się zainteresowanie metodami niskostresowymi niż intensywnym HST.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie automaty reagują identycznie. Współczesne genetyki autoflowering są bardzo zróżnicowane.
Trening a genetyka – nie każda marihuana reaguje tak samo
To zagadnienie często pomijane w poradnikach.
Technika nie działa w oderwaniu od genotypu.
Odmiana naturalnie niska, zwarta i silnie rozgałęziona może zareagować inaczej niż wysoki genotyp o długich międzywęźlach i bardzo silnej dominacji głównego pędu.
Różnice dotyczą również szybkości regeneracji, elastyczności łodyg oraz naturalnego sposobu rozgałęziania.
Dlatego dwie rośliny poddane podobnej ingerencji nie muszą ostatecznie stworzyć identycznej architektury.
To kolejny przykład fundamentalnej w biologii zależności:
fenotyp = genotyp × środowisko.
Trening staje się po prostu kolejnym elementem tego środowiska.
Najpopularniejsze treningi marihuany – podsumowanie
Najważniejsze techniki można podzielić według tego, co przede wszystkim zmieniają.
LST – zmienia położenie i kierunek wzrostu pędów bez ich usuwania.
Topping – przerywa dominację głównego wierzchołka.
FIM – stanowi specyficzną odmianę ingerencji w młody wierzchołek wzrostu.
ScrOG – organizuje pędy w stosunkowo płaskiej koronie.
SOG – opiera się bardziej na organizacji populacji niewielkich roślin niż treningu pojedynczego osobnika.
Supercropping – wykorzystuje reakcję rośliny na kontrolowane uszkodzenie mechaniczne.
Mainlining / manifolding – łączy kilka metod w celu stworzenia symetrycznej architektury.
Lollipopping – ogranicza dolną, słabiej oświetloną część korony.
Defoliacja – polega na selektywnym usuwaniu liści i pozostaje jedną z bardziej dyskutowanych metod.
FAQ – trening marihuany
Co oznacza LST marihuany?
LST to skrót od Low Stress Training. Termin opisuje metody zmiany architektury rośliny bez intensywnego uszkadzania jej tkanek.
Co oznacza HST?
HST oznacza High Stress Training. Do tej grupy należą metody powodujące wyraźniejsze uszkodzenie lub usunięcie tkanki, po którym roślina musi uruchomić mechanizmy regeneracyjne.
Czym różni się topping od FIM?
Topping wiąże się z przerwaniem dominacji wierzchołkowej poprzez usunięcie dominującego wierzchołka. FIM jest częściową ingerencją w młodą tkankę wierzchołkową i może powodować bardziej nieregularną odpowiedź rozwojową.
Co to jest ScrOG?
Screen of Green jest koncepcją formowania stosunkowo płaskiej korony przy wykorzystaniu poziomej siatki lub podobnej struktury organizującej rozmieszczenie pędów.
Czy ScrOG i SOG oznaczają to samo?
Nie. ScrOG oznacza Screen of Green i dotyczy przede wszystkim organizowania korony. SOG, czyli Sea of Green, opisuje system wykorzystujący większą liczbę mniejszych roślin tworzących wspólną powierzchnię.
Co to jest supercropping?
Jest to technika HST wykorzystująca reakcję rośliny na mechaniczne uszkodzenie i zmianę położenia pędu.
Co oznacza mainlining marihuany?
Mainlining to złożona metoda kształtowania symetrycznej architektury rośliny poprzez połączenie przerwania dominacji wierzchołkowej z dalszym kierowaniem rozwojem głównych pędów.
Czy trening zawsze zwiększa plon marihuany?
Nie można tego zagwarantować. Efekt zależy od genetyki, warunków środowiskowych, architektury rośliny i zastosowanej metody. Badania potwierdzają, że manipulowanie architekturą Cannabis może wpływać na morfologię i produktywność, ale poziom dowodów jest różny dla poszczególnych popularnych technik.
Trening marihuany z punktu widzenia biologii roślin
LST, topping, ScrOG czy mainlining mogą na pierwszy rzut oka wyglądać jak zbiór sztuczek opracowanych przez growerów. Kiedy jednak spojrzymy na nie z perspektywy fizjologii Cannabis sativa, okazują się praktycznym wykorzystaniem podstawowych właściwości roślin.
Konopie reagują na grawitację i kierunek światła. Wykazują dominację wierzchołkową. Zmieniają aktywność pąków bocznych po utracie merystemu głównego. Regenerują uszkodzone tkanki i dostosowują architekturę korony do zmieniających się warunków.
Trening nie nadaje więc marihuanie żadnych nadnaturalnych możliwości.
Wykorzystuje plastyczność, którą roślina posiada już sama z siebie.
I właśnie to jest prawdopodobnie najciekawszym sposobem patrzenia na wszystkie techniki treningu konopi – nie jako na zbiór growerowych trików, ale jako praktyczną demonstrację tego, jak niezwykle elastycznym organizmem jest Cannabis sativa.

